Obudziłam się dopiero o 10 . Ubrałam rybaczki i koszulkę z nadrukiem i
umalowałam się. Włosy spięłam w koczka. Powędrowałam do kuchni zjeść
śniadanie, które składało się z mleka i płatków kukurydzianych. Wiktorii
nigdzie nie było może poszła do chłopaków. Nagle zadzwonił mi telefon.
To był Harry. Ciekawe co chce
- Halo?
- Małgosi? cześć. Nie ma u was Nialla ?
- Nie, a powinien być?
- Ekch.. no bo rano wyszedł jakiś wkurzony, nikt nie wie o co chodzi.
- Ja też nic nie wiem, ale jak sie czegoś dowiem to zadzwonię.
- Ok, to narazie
- Pa!
To dziwne. Nie wiedziałam gdzie jest, ale postanowiłam go poszukać.
Założyłam trampki i wyszłam z domu. Szukałam go po mieście. Nigdzie go
nie było W końcu poszłam nad jakieś jezioro, gdzie zobaczyłam
siedziącego nad brzegiem chłopaka z gitarą w ręku. To był Horan.
- Cześć blondasku
- Cześć - mruknął
- Co się stało?
- Nie chce m się gadać
- Jak się wygadasz to poczujesz się lepiej
- Wszystko jest do dupy
- Co jest do dupy ?
- Wszystko- powiedział i pojedyncza łza spłynęła mu po policzku
- Wiesz ja też miałam kiedyś poważne problemy i uwierz zamykanie się w sobie nie pomogło mi się z tego wykaraskać
- Chodzi ci o narkotyki?
Zaniemówiłam, skąd on o tym wiedział? Nikt oprócz Wiki i Emily o tym nie wiedział.
- Skąd o tym wiesz?
- Wczoraj... gdy byłaś z Liamem, byłem strasznie głodny, a Emi
powiedziała, że u ciebie znajdę żelki, no i poszedłem i przypadkiem
znalazłem te prochy.
-....
- Ale ty nie bierzesz, prawda ?
- Nie, już nie.
- Powiesz mi skąd to masz?
- Ekhm... to długa historia
- Nie szkodzi ja mam czas
- Ok, więc miałam kiedyś taką przyjaciółkę Amandę i ona brała. Miałam
wtedy problem z chłopakiem. Dowiedziałam się, że mnie zdradził. Moja "
przyjaciółka" dała mi kilka woreczków tych prochów więc zaczęłam brać.
Później dowiedziałam się, że zdradził mnie właśnie z nią i
przedawkowałam. Skończyłam na odwyku ...
-No dobrze, ale nadal nie rozumiem skąd je masz
- Zostały mi jeszcze od Amandy, ale nie biorę przysięgam, to tak tylko na pamiątkę
- Na pamiątkę? dziewczyno, a jak to weźmiesz? Pomyślałaś co może się stać
- Niall , ale ja nie biorę i nie zamierzam- i rozbeczałam się jak małe dziecko
- Nie płacz już - przytulił mnie . czułam się tak bezpiecznie. Lubiłam z
nim rozmawiać, potrafił mnie zrozumieć. Nie wrzeszczał tak jak inni,
wtedy gdy brałam. Ciekawa jestem czy gdybym znała Nialla wcześniej to
czy bym przedawkowała? Po tym co mi dzisiaj powiedział przekonał mnie do
tego, że nie warto tego brać - Niall, a co ty z tym zrobiłeś?
- Spuściłem i kiblu
- Dziękuję ci ! - i znowu się przytuliliśmy - tak dobrze mi się z tobą rozmawia
Siedzieliśmy tak w milczeniu przytuleni do siebie
- A powiesz mi czemu ty jesteś taki wkurzony na wszystkich
- ....
- Niall, ja ci się wygadałam to teraz twoja kolej
- Matka do mnie zadzwoniła i powiedziała, że mój ojciec nie jest moim
prawdziwym ojcem. A najgorsze jest to, że on tez o tym nie wiedział!
Przez 18 lat byłem oszukiwany rozumiesz? Przez tyle lat mnie okłamywała
i nagle dziś mi mówi że musiała mi to w końcu powiedzieć!
- To przykre, współczuję ci
- Nie mówmy o tym. Chce zapomnieć
- Jasne
- a jak tam u ciebie i Liama?
- Jest wspaniale!
- Bardzo się cieszę!
- Wiem, że podobasz się Wiki - uśmiechnęłam sie delikatnie
- Ehm ...
- A ona ci się podoba ?
- No wiesz ... ona jest fajna, ale... nie podoba mi się. Lubię ją ale z
mojej strony nic więcej nie będzie, bo ja już kocham kogoś innego...
- To musi być dopiero szczęściara ! Musisz nam ją przedstwić
- Tylko, że ona ma już kogoś ...
- Oł chodź przytulę cię ! - siedzieliśmy wtuleni w siebie przez kilka chwil
- Wiesz chyba jesteś moim najlepszym przyjacielem
- a ty moją przyjaciółką !
- Zaśpiewaj mi coś . proszę !
- No dobrze
Circles, we’re going in circles
Dizzie’s all it makes us
We know where it takes us
We’ve been before
Closer, maybe looking closer
There’s more to discover
Find out what went wrong without blaming each other
Think that we got more time
When we’re falling behind
We don't make up our minds
So we play, play, play all the same old games
And we wait, wait, wait for the end to change
And we take, take, take it for granted that we’ll be the same
But we’re making all the same mistakes
Wake up, we both need to wake up
Maybe if we face up to this
We can make it through this
Closer, maybe we’ll be closer
Stronger than we were before, yeah
Make this something more, yeah
Think that we got more time
When we’re falling behind
Gotta make up our minds
So we play, play, play all the same old games
And we wait, wait, wait for the end to change
And we take, take, take it for granted that we’ll be the same
But we’re making all the same mistakes
Yeah, yeah, that’s what crazy is
When it’s broke and, you say there’s nothing to fix
And you pray, pray, pray that everything will be okay
While you’re making all the same mistakes
Don’t look back
But if we don’t look back
We’re only learning then
How to make all the same, same mistakes again
So we play, play, play all the same old games
And we wait, wait, wait for the end to change
And we take, take, take it for granted that we’ll be the same
But we’re making all the same mistakes
- to było świetne - pocałowałam go w policzek
- E tam ...
- Nie e tam tylko świetne! Chcesz się jeszcze wygadać?
- Niee , chyba już starczy tych szczerości co?
- Jasne, ale możemy pójść na lody , masz ochotę ?
- Ja? Zawsze !
Więc poszliśmy. gadaliśmy jeszcze długo , aż w końcu spostrzegliśmy, że już 16
- Chodźmy do domu , chłopaki się martwią
- ok
Gdy doszliśmy do domu Louis wybiegł i rzucił się na Nialla
- Martwiłem się o ciebie!
- Haha ! niepotrzebnie . nic mi nie jest - zaśmiali sie
- Wiedziałem, że Małgosia cię znajdzie!
- Dobra chodźcie już do domu
- Małgosia , gdzie ty się podziewałaś?
- Przyjaciel mnie potrzebował
- twój ukochany też
- Liam nie marudź już - uśmiechnęłam się - pocałuj mnie a nie
- Teraz to rozumiem
- Ej goląbeczki, chcecie pizzę - spytał Harry
- Jasne
- Ok, Zayn włączył jakiś film chodźcie oglądać!
- Ok już .
Chłopaki znowu
włączyli jakiś horror. Eh nie wiem co ich pociaga w tych strasznych
filmach, ale mniejsza o to. Przynajmniej mogłam przytulić się do mojego
przystojniaka. poszłam do kuchni zrobić popcorn, ale zastałam w
pomieszczeniu Nialla, grzebiącego w lodówce
- ty znowu glodny ?
- A jak? Przez twoja dzisiejsze gadanie , strasznie zgłodniałem
- ha ha ! Bardzo śmieszne . Niall?
- Hm?
- Dziękuję ci, za to że wyrzuciłeś te prochy. Może miałeś rację, lepiej nie ryzykować, szczególnie gdy miałam z tym taki problem
- Nie ma sprawy. Od tego są przyjaciele
- Chodź tu! Niech no cię przytulę!
dałam mu jeszcze buziaka w policzek .
- Już dość tych czułości - uśmiechnął się - weź jedzonko i idziemy oglądać
- Oczywiście
Obejrzeliśmy
jeszcze jeden film, ale tym razem komedię, ale coś mi się wydawało, ze z
Wiki jest coś nie tak. Była jakaś nieobecna. Po filmie chłopcy poszli
do somu. Z każdym sie przytuliłam , tylko z Liamem sie pocałowaliśmy.
Postanowiłam pogadać z Wiki.
- Wiki? Chcesz pogadać?
- Yhm....
- Co jest?
- Ty się mnie pytasz co jest?
- No raczej.
- uhh... Znowu bierzesz?
- Co? skąd ci to przyszlo do głowy?
- Słyszałam waszą rozmowę z Niallem
- ja nie biorę już! Niall znalazł tylko ostanie prochy od Amandy, które mi pozostały.
- I co mówił?
- Nic, po prostu pogadałam z nim, wygadałam się a on mnie po prostu zrozumiał
- Obściskiwałaś się z nim!
- Przecież wiesz, że to tylko mój przyjaciel!
- Przyjaciel? Tylko, przyjaciel? Nie sądzę!
- O co ci chodzi? Bo go przytuliłam po przyjacielsku, czy pocałowałam w policzek to jest coś złego?
- Ty masz chłopaka!
- To nie znaczy, że nie mogę mieć przyjaciół!
- Przecież wiemy obie, że on czuje coś do ciebie więcej!
- O czym ty w ogóle mówisz?
- A co to nieprawda? Przecież widzę jak na ciebie patrzy!
- Ja kocham Liama, z Niallem łączy mnie tylko przyjaźń! Z resztą co ci to przeszkadza i tak nie jesteście razem.
- Ale wiesz przecież, że mi się podoba!
- To czemu mu o tym nie powiesz? Mogłabyś coś w końcu zacząć, bo nic samo do ciebie nie przyjdzie!
- Wiesz co jesteś wkurzająca!
- A ty upierdliwa! wmawiasz sobie i mi coś czego nie ma? nic oprócz przyjaźni mnie z Niallem nie łączy! Zrozum!
- Ja i tak wiem swoje!
- Tak z ciebie przyjaciółka tak?
- Tak! Jeszcze tego nie zrozumiałaś!
- Niall jest o wiele lepszym przyjacielem. Zdecydowanie o wiele! On mnie przynajmniej rozumie, nie to co ty!
- fajnie to leć do niego niech cie pocieszy!
- Jesteś żałosna!
- Nie to ty jesteś żałosna!
- Nie chcę mi
się z tobą gadać! Ogarnij w końcu to swoje uczucie do Nialla bo już nic z
tego nie rozumiem! Z naszej przyjaźni też! Nie mam ochoty z toba
rozmawiać !
- Dobrze, bo ja też
wyszłam i
trzasnęłam drzwiami. Nie wiem co ona mysli. Ja i Niall? Przecież to nie
mozliwe! To tylko mój przyjaciel! Ja kocham Liama, najbardziej !
wtorek, 28 maja 2013
Rodział 5
Dziś ten dzień! Wiki przyjeżdża do Londynuu ! Jupii! Przyjechałam z
chłopakami po nią. Już niedługo samolot powinien wylądować. Ciekawa
jestem jak zareaguje gdy zobaczy chłopaków i dowie się, że jestem z
Liamem.
Było widać wyraźnie, że i Zayn i Harry zarywają do Wiki. Jej to się bardzo podobało, ale czuła się trochę niezręcznie, bo jej nie podobali sie jej oby dwoje. Na oko było widać, zże woli Nialla, ale jak tu za nimi nadążyć? Włączyliśmy jakiś film i zaczęliśmy oglądać, ale my z Liamem poszliśmy na nocny spacer.Noc była piękna. Jesno świecił księżyc i na niebie połyskiwały gwiazdy. Spacerowaliśmy wciąż trzymając się za ręce i patrząc sobie w oczy. Chłopak zaprowadził mnie na dach jakiegoś wysokiego budynku gdzie czekała gitara i butelka szampana. Przytuliłam mocno mojego przystojniaka i pocałowałam go czule. Usiedliśmy na kocu , a Liam zagrał na gitarze piosenkę "Stole my heart" , a później "Moments" . Czułam się tak wyjątkowo! Później całowaliśmy się namiętnie.
- Muszę ci coś powiedzieć - z lekkim niepokojem spojrzałam na niego
- Nigdy wcześniej do nikogo nie czułem czegoś takiego... Ja po prostu Kocham cię Małgosiu! Kocham, rozumiesz? Jesteś dla mnie najważniejsza!
- Awww Liam jesteś taki kochany! Ja też cię kocham .Wiesz, od chwili gdy pierwszy raz spojrzałam ci w oczy, wtedy kiedy się na mnie przewróciłeś poczułam, że nie będziesz dla mnie zwykłym chłopakiem. Zaśpiewam mi jeszcze raz " stole my hear"- Położyłam głowę na jego kolanach, a on śpiewał tak pięknie. Jednak mimowolnie zasnęłam.
************Liam******************
Ona jest taka piękna! Jakie ja mam szczęście, że ją mam! Kocham ją nad życie. Mógłbym spędzić z nią całe życie. spała na moich kolanach, a ja się w ogóle nie ruszałem żeby jej nie obudzić. Pewnie śniło jej się coś miłego, bo uśmiechała się przez sen. Patrzyłem na nią i gładziłem jej piękne włosy. Miałem wrażenie, że jesteśmy bardzo dobrani. Ona jest tak jak ja bardzo wrażliwa. Nie to co Daniell, z nią nie było mi tak dobrze jak z Małgosią.. Moja była ciągle flirtowała z kimś innym. Zdradziła mnie z moim przyjacielem- Zaynem. Wybaczyłem mu to, ale z nią zerwałem. Nie mogłem być z nią z tą świadomością. Z Małgosią znałem się krótko, ale od pierwszego spojrzenia poczułem, że to ona jest tą jedyną. Długo jeszcze o tym wszystkim myślałem. Co będzie z nami potem? Ciągłe rozmyślania spowodowały, że zasnąłem.
******** Małgosia*******
Obudziłam się i swój wzrok skierowałam na śpiącego Liama, wyglądał tak słodko. Przypomniała mi się opowiesz Wiki o Amandzie. Kiedyś się z nią przyjaźniłam i niestety wciągnęła mnie w ten syf. Mam jeszcze od niej jakieś prochy, na czarna godzinę. Niby już z tym zerwałam, ale nie mogłam wyrzucić ostatniej saszetki. Nie chciałam już ich brać. Skończyłam z tamtym życiem. Na tą chwilę nie mam powodu żeby zacząć brać. Mam kochającego chłopaka i dobrych przyjaciół. Ale już nie będę zaprzątać sobie nią głowy. za dużo przez nią wycierpiałam, nie chciałabym żeby wspomnienia wróciły. Musnęłam delikatnie usta Liama, a on przebudził się
- Kocham takie pobudki. Najlepszy początek dnia
- Już ie gadaj tyle- i znów go pocałowałam.- Chodź wrócimy do domu. Weź gitarę
-Dobra.
Szliśmy powoli i w ciszy.
- O czym myślisz ? - zapytał mnie
- O tobie ! A ty o czym?
- O tobie ślicznotko!
Doszliśmy do domu i to co w nim zastaliśmy strasznie nas zdziwiło. Lou lezał na Harrym , Emily leżała na tyłku Lou. Zayn spał na siedząco. Wiki leżała przytulona z Niallem, który miał na głowie pusta paczkę po chipsach. Poza tym wszędzie było porozrzucane jedzenie.
- Śpiące królewny, wstawać już ranek!
- Dajcie spać, jescze noć!- mruknął Harrry
Liam rzucił się na Lou i Harrego. Loczek tak wrzasnął, że w jednej chwili wszyscy zerwali się na równe nogi
- co jest?
- Co się stało?
- Czemu on tak wrzeszczy?
Za chwilę wszyscy śmiali się do rozpuku.
- Gośkaaaa! - usłyszałam wrzask. to Wiki! Przytuliła mnie bardzo mocno.
Pewnie była tak przejęta przyjazdem, że nie zobaczyła chłopaków. Zaczęła
do mnie nawijać po polsku. spojrzałam na chłopaków, a oni z dziwaczną
miną spojrzeli na nią
- Przestań bo mnie wreszcie udusisz! - uśmiechnęłam się - poznaj moich
nowych znajomych. Louis, Zayn, Harry, Niall i Liam. Chłopaki to moja
najlepsza przyjaciółka Wiktoria- dziewczyna stała jak wryta. Lou
pomachał jej przed oczami ręką
- żyjesz - zapytał
- Tak wszystko ok. - uśmiechnęła się słodko. Chłopcy wzięli jej bagaż i
powędrowaliśmy do samochodu. Kiedy byliśmy już w domu, pomogłam się jej
rrozpakować. Niestety pięciu wspaniałych pojechali na jakiś wywiad.
- Czemu mi nie powiedziałas, że przyjaźnisz się z One DEirection? - spytała z wyrzutem
- Wydawało mi się to nieistotne
- Nieistotne? Znasz pięciu przystojnych piosenkarzy, za którymi szaleją wszystkie dziewczyny i myslisz, że to nieistotne?
- Oj tam, oj tam przecież nic takiego się nie stało
- Wyszłam na jakąś wariatkę
- Nie było tak źle. Emily na widok Lou zemdlała, a jak się obudziła to rzuciła się na niego i się całowali
- Wow to może faktycznie nie było tak źle. To opowiec jak ty ich poznałaś?
- Najpierw to poznałam się z Liamem. Wpadlismy na siebie a potem
zaczęlismy gadać i wgl - uśmiechnęłam się- a potem mnie poznał z resztą
- No to powiedz co jest między tobą a Liamem?
- Jesteśmy parą
- Nawet nie wiesz jak się cieszę
- noo to opowiadaj co tam w Polsce
- Nie uwierzysz ! Amanda została zatrzymana przez policję za posiadanie narkotyków
- Co?
- To co słyszałaś! I jeszcze próbowała w to wszystko wciągnąć Romka!
- Co? Przecież on nie miał z tym nic wspólnego.
- Wiesz jaka jest Amanda !
- Wiem. Dobra nie gadajmy juz o tym . Chcesz iść na zakupy
- Jasne
Po sklepach biegałyśmy do późnego popołudnia. Zaszalałyśmy. Gdy wróciłyśmy do domu, ku naszemu zaskoczeniu chłopcy już byli.Było widać wyraźnie, że i Zayn i Harry zarywają do Wiki. Jej to się bardzo podobało, ale czuła się trochę niezręcznie, bo jej nie podobali sie jej oby dwoje. Na oko było widać, zże woli Nialla, ale jak tu za nimi nadążyć? Włączyliśmy jakiś film i zaczęliśmy oglądać, ale my z Liamem poszliśmy na nocny spacer.Noc była piękna. Jesno świecił księżyc i na niebie połyskiwały gwiazdy. Spacerowaliśmy wciąż trzymając się za ręce i patrząc sobie w oczy. Chłopak zaprowadził mnie na dach jakiegoś wysokiego budynku gdzie czekała gitara i butelka szampana. Przytuliłam mocno mojego przystojniaka i pocałowałam go czule. Usiedliśmy na kocu , a Liam zagrał na gitarze piosenkę "Stole my heart" , a później "Moments" . Czułam się tak wyjątkowo! Później całowaliśmy się namiętnie.
- Muszę ci coś powiedzieć - z lekkim niepokojem spojrzałam na niego
- Nigdy wcześniej do nikogo nie czułem czegoś takiego... Ja po prostu Kocham cię Małgosiu! Kocham, rozumiesz? Jesteś dla mnie najważniejsza!
- Awww Liam jesteś taki kochany! Ja też cię kocham .Wiesz, od chwili gdy pierwszy raz spojrzałam ci w oczy, wtedy kiedy się na mnie przewróciłeś poczułam, że nie będziesz dla mnie zwykłym chłopakiem. Zaśpiewam mi jeszcze raz " stole my hear"- Położyłam głowę na jego kolanach, a on śpiewał tak pięknie. Jednak mimowolnie zasnęłam.
************Liam******************
Ona jest taka piękna! Jakie ja mam szczęście, że ją mam! Kocham ją nad życie. Mógłbym spędzić z nią całe życie. spała na moich kolanach, a ja się w ogóle nie ruszałem żeby jej nie obudzić. Pewnie śniło jej się coś miłego, bo uśmiechała się przez sen. Patrzyłem na nią i gładziłem jej piękne włosy. Miałem wrażenie, że jesteśmy bardzo dobrani. Ona jest tak jak ja bardzo wrażliwa. Nie to co Daniell, z nią nie było mi tak dobrze jak z Małgosią.. Moja była ciągle flirtowała z kimś innym. Zdradziła mnie z moim przyjacielem- Zaynem. Wybaczyłem mu to, ale z nią zerwałem. Nie mogłem być z nią z tą świadomością. Z Małgosią znałem się krótko, ale od pierwszego spojrzenia poczułem, że to ona jest tą jedyną. Długo jeszcze o tym wszystkim myślałem. Co będzie z nami potem? Ciągłe rozmyślania spowodowały, że zasnąłem.
******** Małgosia*******
Obudziłam się i swój wzrok skierowałam na śpiącego Liama, wyglądał tak słodko. Przypomniała mi się opowiesz Wiki o Amandzie. Kiedyś się z nią przyjaźniłam i niestety wciągnęła mnie w ten syf. Mam jeszcze od niej jakieś prochy, na czarna godzinę. Niby już z tym zerwałam, ale nie mogłam wyrzucić ostatniej saszetki. Nie chciałam już ich brać. Skończyłam z tamtym życiem. Na tą chwilę nie mam powodu żeby zacząć brać. Mam kochającego chłopaka i dobrych przyjaciół. Ale już nie będę zaprzątać sobie nią głowy. za dużo przez nią wycierpiałam, nie chciałabym żeby wspomnienia wróciły. Musnęłam delikatnie usta Liama, a on przebudził się
- Kocham takie pobudki. Najlepszy początek dnia
- Już ie gadaj tyle- i znów go pocałowałam.- Chodź wrócimy do domu. Weź gitarę
-Dobra.
Szliśmy powoli i w ciszy.
- O czym myślisz ? - zapytał mnie
- O tobie ! A ty o czym?
- O tobie ślicznotko!
Doszliśmy do domu i to co w nim zastaliśmy strasznie nas zdziwiło. Lou lezał na Harrym , Emily leżała na tyłku Lou. Zayn spał na siedząco. Wiki leżała przytulona z Niallem, który miał na głowie pusta paczkę po chipsach. Poza tym wszędzie było porozrzucane jedzenie.
- Śpiące królewny, wstawać już ranek!
- Dajcie spać, jescze noć!- mruknął Harrry
Liam rzucił się na Lou i Harrego. Loczek tak wrzasnął, że w jednej chwili wszyscy zerwali się na równe nogi
- co jest?
- Co się stało?
- Czemu on tak wrzeszczy?
Za chwilę wszyscy śmiali się do rozpuku.
wtorek, 14 maja 2013
Rozdział 4
Po cichu weszłam do domu , ale niestety Emila juz się obudziła
- O której to się wraca do domu?
- Jest tata?
- Masz szczęście, że został w pracy na noc
- Uch... - odetchnęłam z ulgą
- Ale nie myśl, że się wymigniesz, bo ja mogę powiedzieć mu o wszystkim
- Nie zrobisz tego
- Zrobię- uśmiechnęła się sztucznie
- A jak ci powiem gdzie byłam?
- Zastanowię się jak mi powiesz, więc słucham ?
- Oglądałam z nowymi znajomymi horror wieczorem no i zasnęłam u nich i obudziłam sie dziś rano.
- To wszystko?
- Tak
- I tak powiem
- eee.... A jak przedstawię cię One Direction?
-Co? Znasz już wszystkich?
- Noo wczoraj ich poznałam
- Dobra nie powiem jak jeszcze dziś ich poznam
- Dobra - skierowałam się do swojego pokoju. Wzięłam prysznic, ubrałam dżinsowe spodenki i czarną bokserkę. Włączyłam laptopa, zalogowałam się na skypa i zobaczyłam, ze Wiki Jest dostępna. Natychmiast się z nią połączyłam.
- Hay Małgosiu! Nareszcie się odezwałaś. co tam u ciebie kochana?
- Cześć Wiki! Nawet nie wesz jak za tobą tęsknie.
- Awww... Ja za tobą też.
- Wika wpadłam na wspaniały pomysł!
- No to mówco to za pomysł
- Przyjedziesz do mnie na wakacje. Ja już za tobą tęsknie. Spędzimy trochę czasu razem i poznasz moich nowych znajomych
- Naprawdę mogłabym ?
- Jasnee tylko taty się zapytam i napisze ci sms'a co on na to - powiedziałam i po chwili dostałam sms " Spędziłem wczoraj niesamowity dzień i wieczór z piękną kobietą ;* . L. " Uśmiechnęłam się szeroko.
- Co się tak szczerzysz Gośka ? - zapytała mnie przyjaciółka
- nic, zupełnie nic
- Przecież widzę
- Eh... przed tobą nic nie da się ukryć . Poznałam świetnego chłopaka. Właśnie napisał mi sms
- Jak ma na imię ten szczęściarz?
- Liam i jest taki słodki - na mojej twarzy pojawił się ogromny banan
- Poznasz mnie z nim jak do ciebie przyjadę . Mam nadzieję, ze ma jakiś przystojnych kolegów - zaśmiała się
- Z pewnością
- Dobra kochanie, ja już muszę kończyć a ty mu odpisz na tego sms'a .
- Jasne. Pa!
- Pa!
Położyłam się na łóżku i zastanawiałam się co mu odpisać
" Ja też się wspaniale bawiłam w twoim towarzystwie no i twoich przyjaciół ;* M." napisałam i czekałam na odpowiedź
" Może powtórzymy to dziś ? ;D L. "
" Jasne. Zabierz chłopaków i za godzinę u mnie . Pasuje? ;) '
" Z nimi? Myślałem, ze sami :( "
" ;D Jestem coś winna siostrze, więc postanowiłam, że pozna was wszystkich. Nie masz nic przeciwko ? "
"Nie , wszystko w porządku ;) chłopaki chętnie poznają swoja fankę ;)
" Koniecznie musi być Louis. Ona za nim szaleje ;D ale nic mu nie mów, bo się wystraszy ;) "
" Jasne za godzinę u was ;)"
Postanowiłam, że nie powiem Emily, że chłopaki przyjadą już za godzinę. Będę patrzała jak mdleje na widok Loiusa. Zjadłam jeszcze płatki z mlekiem i poszłam do sklepu, bo z tego co się dowiedziałam to Niall uwielbia jeść. Po pół godzinie wróciłam do domu. Poszłam do swojego pokoju i dla zabicia czasu usiadłam na balkonie i zaczęłam grać na gitarze jakieś spokojne melodie. Grałam i grałam aż nagle usłyszałam pisk. Uśmiechnęłam się sama do siebie, bo wiedziałam, że przyjechali chłopaki. Zbiegłam na dół i zaczęłam się śmiać. Przedstawiłam chłopakom Emily i Emily chłopaków. Ale kiedy moja siostra podała rękę Louisowi po prostu zemdlała. Położyliśmy ją na łóżku i Lou zaczął ja delikatnie uderzać po policzku aż otworzya oczy
- Czy to sen ? - wymamrotała i rzuciła się na Tamillsona z pocałunkiem. Chłopak był w szoku ale się nie opierał. Wszyscy zaczęli się śmiać. Kiedy już odkleili się od siebie Emily trochę się zmieszała.
- To co obejrzymy jakiś film ? - zapytała siostra
- Komedie! krzyknął Niall
- ale jedynie komedię romantyczną.
- Na pewno nie romantyczną - wrzasnęli wszyscy
- Okej , okej , fragment komedii romantycznej obejrzeliśmy dzisiaj - spojrzałam z uśmiechem na Lou i Emi
- Bardzo śmieszne - powiedziała Emily
- Okey to może być " Kac Vegas "?
- Jasne .
Siedzielśmy następująco od lewej : Niall,ja , Liam, Harry, Emily, Louis i Zayn. Oglądaliśmy długo. wyszłam do kuchni przynieść trochę jedzenia, bo Niall zjadł już wszystko. Nagle poczułam dotyk na swoich biodrach. Nie byłam do końca pewna kto to. Odwróciłam twarz i zobaczyłam Liama, który mnie pocałował. Byłam zaskoczona.Wzięłam go za rękę i zaprowadziłam do mojego pokoju
- Pamiętasz jak zacząłeś mi grać na gitarzę? To chcesz żebyś skończył
- Jaka chcesz piosenkę?
- "Moments" uwielbiam ją!
Siadł na przeciwko mnie i zaczął grać i śpiewać. Cały czas patrzał mi w oczy. To było takie piękne. Kiedy skończył pocałował mnie a ja odwzajemniłam pocałunek.Całował wspaniale. Poczułam motylki w brzuchu. Czułam się tak wspaniale. Nagle do pokoju weszła Emily
- Uuu gołąbeczki sobie gruchają !
Rzuciłam ją poduszka
- Idź sobie jesteśmy zajęci !
- Idę już idę. - zaśmiała się
- To było piękne. Uwielbiam twój głos!
- A ja uwielbiam cię całować
Zawstydziłam się.
- Czy dla ciebie to coś znaczy ?
- Więcej niż myślisz !
- Bo wiesz, boję się, że mnie zranisz - posmutniałam
- Nie mógłbym ci tego zrobić. ty ... jesteś niezwykła, ja... chciałbym ...Chciałbym być z tobą!
milczałam
- Ty tego nie chcesz ? - zapytał patrząc mi w oczy
Nie odpowiedziałam nic, tylko objęłam go i pocałowałam
- A jak myślisz ? - uśmiechnęłam się i pocałowałam go jeszcze raz.
- O której to się wraca do domu?
- Jest tata?
- Masz szczęście, że został w pracy na noc
- Uch... - odetchnęłam z ulgą
- Ale nie myśl, że się wymigniesz, bo ja mogę powiedzieć mu o wszystkim
- Nie zrobisz tego
- Zrobię- uśmiechnęła się sztucznie
- A jak ci powiem gdzie byłam?
- Zastanowię się jak mi powiesz, więc słucham ?
- Oglądałam z nowymi znajomymi horror wieczorem no i zasnęłam u nich i obudziłam sie dziś rano.
- To wszystko?
- Tak
- I tak powiem
- eee.... A jak przedstawię cię One Direction?
-Co? Znasz już wszystkich?
- Noo wczoraj ich poznałam
- Dobra nie powiem jak jeszcze dziś ich poznam
- Dobra - skierowałam się do swojego pokoju. Wzięłam prysznic, ubrałam dżinsowe spodenki i czarną bokserkę. Włączyłam laptopa, zalogowałam się na skypa i zobaczyłam, ze Wiki Jest dostępna. Natychmiast się z nią połączyłam.
- Hay Małgosiu! Nareszcie się odezwałaś. co tam u ciebie kochana?
- Cześć Wiki! Nawet nie wesz jak za tobą tęsknie.
- Awww... Ja za tobą też.
- Wika wpadłam na wspaniały pomysł!
- No to mówco to za pomysł
- Przyjedziesz do mnie na wakacje. Ja już za tobą tęsknie. Spędzimy trochę czasu razem i poznasz moich nowych znajomych
- Naprawdę mogłabym ?
- Jasnee tylko taty się zapytam i napisze ci sms'a co on na to - powiedziałam i po chwili dostałam sms " Spędziłem wczoraj niesamowity dzień i wieczór z piękną kobietą ;* . L. " Uśmiechnęłam się szeroko.
- Co się tak szczerzysz Gośka ? - zapytała mnie przyjaciółka
- nic, zupełnie nic
- Przecież widzę
- Eh... przed tobą nic nie da się ukryć . Poznałam świetnego chłopaka. Właśnie napisał mi sms
- Jak ma na imię ten szczęściarz?
- Liam i jest taki słodki - na mojej twarzy pojawił się ogromny banan
- Poznasz mnie z nim jak do ciebie przyjadę . Mam nadzieję, ze ma jakiś przystojnych kolegów - zaśmiała się
- Z pewnością
- Dobra kochanie, ja już muszę kończyć a ty mu odpisz na tego sms'a .
- Jasne. Pa!
- Pa!
Położyłam się na łóżku i zastanawiałam się co mu odpisać
" Ja też się wspaniale bawiłam w twoim towarzystwie no i twoich przyjaciół ;* M." napisałam i czekałam na odpowiedź
" Może powtórzymy to dziś ? ;D L. "
" Jasne. Zabierz chłopaków i za godzinę u mnie . Pasuje? ;) '
" Z nimi? Myślałem, ze sami :( "
" ;D Jestem coś winna siostrze, więc postanowiłam, że pozna was wszystkich. Nie masz nic przeciwko ? "
"Nie , wszystko w porządku ;) chłopaki chętnie poznają swoja fankę ;)
" Koniecznie musi być Louis. Ona za nim szaleje ;D ale nic mu nie mów, bo się wystraszy ;) "
" Jasne za godzinę u was ;)"
Postanowiłam, że nie powiem Emily, że chłopaki przyjadą już za godzinę. Będę patrzała jak mdleje na widok Loiusa. Zjadłam jeszcze płatki z mlekiem i poszłam do sklepu, bo z tego co się dowiedziałam to Niall uwielbia jeść. Po pół godzinie wróciłam do domu. Poszłam do swojego pokoju i dla zabicia czasu usiadłam na balkonie i zaczęłam grać na gitarze jakieś spokojne melodie. Grałam i grałam aż nagle usłyszałam pisk. Uśmiechnęłam się sama do siebie, bo wiedziałam, że przyjechali chłopaki. Zbiegłam na dół i zaczęłam się śmiać. Przedstawiłam chłopakom Emily i Emily chłopaków. Ale kiedy moja siostra podała rękę Louisowi po prostu zemdlała. Położyliśmy ją na łóżku i Lou zaczął ja delikatnie uderzać po policzku aż otworzya oczy
- Czy to sen ? - wymamrotała i rzuciła się na Tamillsona z pocałunkiem. Chłopak był w szoku ale się nie opierał. Wszyscy zaczęli się śmiać. Kiedy już odkleili się od siebie Emily trochę się zmieszała.
- To co obejrzymy jakiś film ? - zapytała siostra
- Komedie! krzyknął Niall
- ale jedynie komedię romantyczną.
- Na pewno nie romantyczną - wrzasnęli wszyscy
- Okej , okej , fragment komedii romantycznej obejrzeliśmy dzisiaj - spojrzałam z uśmiechem na Lou i Emi
- Bardzo śmieszne - powiedziała Emily
- Okey to może być " Kac Vegas "?
- Jasne .
Siedzielśmy następująco od lewej : Niall,ja , Liam, Harry, Emily, Louis i Zayn. Oglądaliśmy długo. wyszłam do kuchni przynieść trochę jedzenia, bo Niall zjadł już wszystko. Nagle poczułam dotyk na swoich biodrach. Nie byłam do końca pewna kto to. Odwróciłam twarz i zobaczyłam Liama, który mnie pocałował. Byłam zaskoczona.Wzięłam go za rękę i zaprowadziłam do mojego pokoju
- Pamiętasz jak zacząłeś mi grać na gitarzę? To chcesz żebyś skończył
- Jaka chcesz piosenkę?
- "Moments" uwielbiam ją!
Siadł na przeciwko mnie i zaczął grać i śpiewać. Cały czas patrzał mi w oczy. To było takie piękne. Kiedy skończył pocałował mnie a ja odwzajemniłam pocałunek.Całował wspaniale. Poczułam motylki w brzuchu. Czułam się tak wspaniale. Nagle do pokoju weszła Emily
- Uuu gołąbeczki sobie gruchają !
Rzuciłam ją poduszka
- Idź sobie jesteśmy zajęci !
- Idę już idę. - zaśmiała się
- To było piękne. Uwielbiam twój głos!
- A ja uwielbiam cię całować
Zawstydziłam się.
- Czy dla ciebie to coś znaczy ?
- Więcej niż myślisz !
- Bo wiesz, boję się, że mnie zranisz - posmutniałam
- Nie mógłbym ci tego zrobić. ty ... jesteś niezwykła, ja... chciałbym ...Chciałbym być z tobą!
milczałam
- Ty tego nie chcesz ? - zapytał patrząc mi w oczy
Nie odpowiedziałam nic, tylko objęłam go i pocałowałam
- A jak myślisz ? - uśmiechnęłam się i pocałowałam go jeszcze raz.
poniedziałek, 13 maja 2013
Ważne !
Nie wiem czy ktoś ogólnie czyta tego bloga.... jest w miarę wyświetleń ale komentarzy mało ;c a komentarze to motywacja dla mnie, napiszcie mi w komentarzu czy mam dalej pisać :)
niedziela, 12 maja 2013
Rozdział 3
Stałam tak jeszcze przez dłuższa chwilę patrząc jak Liam odchodzi, po czym weszłam do domu
- Dziękuję ci bardzo - wrzasnęłam
- Ach siostrzyczko, nie ma za co - uśmiechnęła się sztucznie
- Nie musiałaś mu mówić - powiedziałam z wyrzutem
- O czym ?
- Nie udawaj głupiej!
- Chodzi ci o to, że powiedziałam mu, że podobasz się Zaynowi, czy ze ich nie lubisz?
- O jedno i o drugie!
- Przecież powiedziałam prawdę!
- Uhh... ranisz mnie psychofanko!
- Haha! Śmieszna jesteś! Nie mogłam pozwolić żebyś go tak raniła flirtując i z nim i z jego przyjacielem .
- Co? Ja z nikim nie flirtuję, a już na pewno nie z tym Zaynem czy jak mu tam!
- Mniejsza o to, ale ich nie lubisz to tez mogło go zranić.
- to już nie twoja sprawa, czy lubię ich czy nie!
-Oni nie są dla ciebie
- to może dla ciebie?
- O wiele
- Jesteś żałosna
- Ja? Chyba raczej ty, bo ja nie zadaje się z chłopakami, których nie lubię!
- Skąd wiesz że ja ich nie lubię?
- Zachowujesz się tak! Zawsze oceniałaś ich z góry!
- To, że nie lubię ich muzyki, nie znaczy że nie lubię ich osobiście. Liama bardzo polubiłam!
- Uuu ! Zależy ci na nim?
- Wiesz co, jesteś
okropna! - wybiegłam z kuchni z płaczem . Natychmiast rzuciłam się na
łóżko i rozpłakałam się jak małe dziecko. Włączyłam laptopa i puściłam "
Moments" One direction. Zakochałam się w tej piosence, była taka
uczuciowa. Nie wiem jak to się stało, że wcześniej ich nie lubiłam, może
dlatego że to gadanie Emily mnie po prostu wkurwiało? Nie mam pojęcia.,
ale wiem jedno, polubiłam 1/5 One Direction. Może kiedyś
tak się stanie, że polubię dodatkowo resztę, ale na razie chcę tylko
skupić się na jednym z nich. TYLKO jednym! Przesłuchiwałam jeszcze kilka
piosenek chłopaków i za każdym razem rozpoznawałam głos Liama. Był taki
dźwięczny i słodki. Gdy go słuchałam przypominałam sobie dzisiejszy
dzień. Nie wiem co się ze mną dzieję, kiedy tylko myślę o Liamie
szczerzę się sama do siebie. Żałowałam tylko, że nie wzięłam od niego
numeru telefonu, chociaż pewnie po tym zdarzeniu nie będzie chciał się
ze mną zadawać. Myślałam jescze o niem długo a w końcu zasnęłam.
Obudziłam się rano o
8:27, wzięłam prysznic i ubrałam czarne rurki i białą koszulkę na
ramiączka z wielkim sercem. Umalowałam się i spięłam włosy w kucyka.
wyjrzałam przez okno i zobaczyłam słoneczny Londyn, więc szybko zjadłam
śniadanie, by nie spotkać się z Emily. Wzięłam słuchawki, włączyłam
muzykę i wybrałam się na spacer. Słuchałam piosenki " Moments" z
nadzieją, że usłyszę głos Liama, ale tak na żywo. Usiadłam w
parku, zamknęłam oczy i myślałam o nim i o mnie i o tym co powiedziała
wczoraj moja siostra.Nie wiem jak długo tam siedziałam. Nagle ktoś
podszedł do mnie od tyłu i zasłonił mi oczy. Po chwili usłyszałam jego
melodyjny głos.
- Zgadnij kto?
- Liam!- wykrzyknęłam i zaraz go przytuliłam. Nie wiem co mnie napadło, ale musiałam to zrobić. on się tylko zaśmiał
- Już się stęskniłaś?
Zaczerwieniłam się. Nie
wiedziałam co powiedzieć, więc spojrzałam mu w oczy. Za każdym razem jak
w nie patrzyłam czułam się jak w siódmym niebie.
- Wtedy... znaczy wczoraj... to wydawało mi się, że wyszedłeś przez to, co ci Emily powiedziała prawda?
- Ehmmm... myślałem, że spotykasz się z jednym z moich przyjaciół- posmutniał
- Ja się z nikim nie spotykałam, tylko po koncercie ten ciemnowłosy dał mi swój numer.
- A czemu byłaś na tym koncercie skoro nie lubisz naszego zespołu?
- Eee... Emi mnie wkręciła
- To naprawdę nas nie lubisz?
- ktoś sprawił, że lubię już 1/5 - uśmiechnęłam się
- Kto to taki - zapytał zadowolony
- ty, głuptasie
-Zadowolona spojrzałam w jego brązowe paczałki, a odległość między nami
niebezpiecznie się zmniejszała. już miał mnie pocałować, kiedy
usłyszeliśmy nad sobą głos
- Będzie padać
Spojrzałam na chłopaka, to był ten ciemnowłosy z zespołu
- Zayn, czego chcesz?
-Idę do sklepu, Naillowi zachciało się chipsów
Ciemnowłosy spojrzał na mnie.
- Siema ślicznotko! Czemu do mnie nie napisałaś? Chciałem się z tobą umówić czy coś w tym stylu.
Zmieszałam się trochę, nie wiedziałam co powiedzieć, ale Liam mnie uratował.
-Malik spieprzaj już stąd! Odrobina prywatności
- już, już, ale poznasz mnie z tą ślicznotką?
- Spieprzaj!
- Nie musiałeś tak ostro- uśmiechnęłam się delikatnie
- Chyba nam w czymś
przeszkodził- posłał mi cwaniacki uśmiech, przy czym wyglądał tak
seksownie. Ja się zaśmiałam i pocałowałam go w policzek
- Ale.... - zająknął się, a ja znów posłałam mu tajemniczy uśmiech i wstałam z ławki
- Idziesz się przejść?- zapytałam
- Z tobą zawsze.
pochodziliśmy trochę po parku rozmawiając.
- Chcesz może żebym przedstawił cię reszcie zespołu?
- Eee... Jasne, może też ich polubię
- Mam nadzieję, że nie bardziej niż mnie.
Poszliśmy więc w stronę ich domu. okazała się, że mieszkamy 5 domów od siebie. Jaki ten świat jest mały
- Siema chłopaki!
Wchodząc zobaczyłam
szokujący widok. W pewnej chwili spojrzałam na Liama a na jego głowie
wylądowało rozwalone ciasto. zrozumiałam co jest grane.
- Bitwa na jedzenie - wrzasnął blondynek
Wszędzie latało
jedzenie. Marchewki, chipsy, ciasta, żelki , popcorn i wszystko co było
możliwe. Chłopcy byli tak pochłonięci zabawą, ze nie zobaczyli, że
przyszłam z Liamem.
- Ej! chłopaki ogarnijcie się! Przyprowadziłem gościa!
Nagle wojna ustała.
- to jest Małgosia! Małgosia to jest Louis, Naill, Harry i Zayn
- Widziałem tą ślicznotkę z Liamem w parku jak się całowali- krzyknął Zayn
Wzięłam ciasto z głowy
Liama i rzuciłam prosto w twarz mulata. Wszyscy chłopcy śmiali się
wniebogłosy, ale zrozumiałam tylko,że rozpętałam piekło. Po chwili byłam
już cała obrzucona jedzeniem.Po niedługim czasie chłopcom znudziła się
wojna.
- To może obejrzymy jakiś film - zapytał Lou
- Jasne!
- A najlepiej to horror- wrzasnął Harry
- Ja się boję horrorów- powiedziałam
- Będziesz mogła się do mnie przytulić - powiedział Liam, a na jego twarzy pojawił się śliczny uśmiech
- No to już się zgadzam
Nie wiem w ogóle o czym
był ten film, bo wraz z moim przystojniakiem siedzieliśmy do siebie
wtuleni patrząc sobie co chwilę w oczy. Zasnęłam w końcu.
Obudziłam się o 7,
przetarłam oczy i znalazłam się w nie swoim pokoju. Obok
mnie leżał słodko śpiący Liam. Skąd ja się tu wzięłam?
A już pamiętam. Oglądaliśmy z chłopakami horror i pewnie zasnęłam, a on
pewnie przeniósł mnie do swojego pokoju. Za chwilę zerwałam się jak
oparzona. Spędziłam tu noc! Co powie tata? Natychmiast wybiegłam i
skierowałam się w stronę mojego domu.Mam nadzieję, że nikt nie zauważył
mojej nieobecności.
sobota, 11 maja 2013
Rozdział 2
Obudziłam się rano, ubrałam w dżinsowe rurki i bluzkę z nadrukiem i
poszłam zjeść śniadanie. Zabraliśmy bagaże i ruszyliśmy na lotnisko.
Usiadłam w samolocie z Emily i włożyłam słuchawki, by nie słyszeć jej
paplania o tym One Direction. Po niedługim czasie zasnęłam i obudziła
mnie siostra gdy już lądowaliśmy. Po odebraniu bagażu pojechaliśmy do
naszego nowego domu. Był duży i ładnie urządzony. Zajęłam pokój z
balkonem. Udało mi się przed Emilią, co spowodowało, że się na mnie
obraziła, ale nie przejmowałam się tym zbytnio.
- Ubieraj się! - wparowała do mojego pokoju.
- Co?
- No ubieraj się jedziemy.
- Gdzie? A poza tym jesteś przecież na mnie obrażona.
- Na miasto idziemy, a poza tym to było dawno i nieprawda- wiedziałam, że tak zareaguje.
- Ha wiedziałam, że wymiękniesz - uśmiechnęłam się ironicznie
- Nie gadaj tyle i nie zmieniaj tematu. Za 5 minut masz być gotowa! - Przewróciłam tylko oczami i postanowiłam z nią pójść, w końcu byłam jej to winna, bo widać nie próbowała mnie wywalić z pokoju z balkonem. Pewnie odpuściła.Siostra czekała na mnie przed drzwiami. Pojechaliśmy taksówką.
- Powiesz mi wreszcie gdzie jedziemy?
- Na koncert- uśmiechnęła się ironicznie
-kogo? - spytałam przerażona, a ona nic nie odpowiedziała. Popatrzyła się tylko z radością w oczach.- O nie! Tylko nie mów, że One Direction!
- właśnie tak! czytasz w moich myślach. I nie próbuj się wykręcać. Jesteś mi to winna, bo pozwoliłam ci zająć pokój z balkonem.
- Uhh...- Byłam wściekła. Dojechałyśmy na miejsce i okazało się, że tata wykupiła nam wcześniej bilety, tylko oczywiście ja o tym nie wiedziałam. Wcale nie chciałam tam być! Zajęłyśmy miejsce na widowni, ale był straszny tłok. Kiedy już śpiewali oniemiałam z zachwytu. Śpiewali świetnie, ale nie chciałam tego przyznać przy Emily.Po koncercie siostra wywlokła mnie przed wyjście, gdzie wszystkie fanki czekały na autografy od zespołu. To było dość krępujące. Piski fanek, przepychanki, ale Emi wypchnęła nas gdzieś na przód gdzie był dobry widok na chłopców. W pewnej chwili podszedł do nas jeden z nich ( nie wiem jak miał na imię, nie rozpoznywałam ich w ogóle)
- Zayn, podpiszesz mi autograf- zapytała Ema. A więc to Zayn? Nie powiem przystojny jest, ale nie zwracałam na to uwagi lecz w pewnej chwili podszedł do mnie, uśmiechnął się zabójczo i napisał mi swój numer.Moja siostra popatrzyła na mnie ze zdziwieniem, ale po chwili wróciła do wykrzykiwania za resztą z chłopców. Nie udało się jej wyciągnąć od nich autografów. Wróciłyśmy do domu. Byłam kompletnie wyczerpana. Przebrałam się w piżamy i rzuciłam się na łóżko. Zasnęłam natychmiast.
****************
Kiedy się obudziłam była już 12. Wzięłam prysznic i ubrałam się w zwiewną tunikę, leginsy i baleriny. Zrobiłam delikatny makijaż i wyprostowałam włosy. Zjadłam śniadanie i zaraz wleciała moja " kochana" siostrzyczka.
- Siema młoda!
- Hey- mruknęłam
- I co napisałaś do niego?
- Zwariowałaś? Niby co miałam mu napisać? " witaj! Nie lubię waszego zespołu" - powiedziałam szyderczo
- Oj nie wiem. Byś może spróbowała go poznać, a nie oceniasz go choć go nie znasz!
- A ty go znasz? - wrzasnęłam
- Nie.
- No to skąd wiesz jaki jest? Nie wiesz, więc czego ty ode mnie oczekujesz? Że go nagle polubię? a może ty chcesz tylko żebym do niego napisała żebyś ty go poznała?
- Jesteś niesprawiedliwa!
-Pff! - parsknęłam i pobiegłam do mojego pokoju, wzięłam słuchawki i wybiegłam na dwór
- A ty gdzie? - zapytała
- Przejść się, nie wiem kiedy wrócę- warknęłam. Puściłam muzykę na maxa i szłam wpatrzona w ziemie. Nagle wpadł na mnie biegnący chłopak i przewrócił się na mnie na chodnik. " Ale mi przywalił" -pomyślałam. Patrzyliśmy sobie chwilę w oczy, aż nagle poczułam się niezręcznie.
- Długo masz zamiar na mnie leżeć ? - spytałam zmieszana
-Eee... przepraszam- podniósł się i pomógł mi wstać
- jestem Liam
- Małgosia- odpowiedziałam i posłałam mu ciepły uśmiech.
- Zabawne imię. Skąd pochodzisz? Nie widziałem cię w tych stronach.
- Z Polski, przeprowadziłam się wczoraj- Spojrzał mi w oczy, a ja myślałam, że zaraz się rozpłynę. Miał śliczne brązowe oczy. Patrzeliśmy tak na siebie jakiś czas, kiedy nagle się odezwał
- Może chcesz się przejść?
- Oczywiście!
Spacerowaliśmy jednocześnie rozmawiając. Był niesamowity. Gadaliśmy o wszystkim i o niczym. było mi tak dobrze w jego towarzystwie. Czułam się tak bezpiecznie, nigdy nie byłam tak zachwycona chłopakiem. Nagle spostrzegłam, że powoli się ściemnia. Niesamowite, że tak długo rozmawialiśmy.
- Już późno. Muszę wracać do domu
-Odprowadzę cię- nic nie odpowiedziałam, tylko się uśmiechnęłam.
Szliśmy tak w milczeniu, ale czułam na sobie jego wzrok. To było takie podniecające, a zarazem krępujące.Nagle zauważyłam swój dom i posmutniałam trochę.
- To tu! Może wejdziesz?- zapytałam, ale przypomniało mi się, że jest moja " kochana" siostrzyczka , a jak go zobaczy to chyba zemdleje.
- Jasne !- to dopiero się wkopałam
Wślizgnęłam się cicho do domu i zaprowadziłam go do mojego pokoju.
- rozgość się!
- Wow, Małgosia masz gitarę?
- Tak- powiedziałam nieśmiało
- Lubisz grać?
- Bardzo - uśmiechnęłam się
- Zagrasz coś?
- Nie, wolę jak ty mi zagrasz- uśmiechnęłam się
Podałam mu gitarę i zaczął grać. Jak mniemam to była piosenka : "What makes you beautiful" Odpłynęłam. Grał ciągle patrząc mi w oczy. Już zaczął śpiewać, kiedy wparowała Emily.
- Znowu brzdąkasz?-zapytała wchodząc.
- Tym razem to ja - uśmiechnął się chłopak
- Aaaaaaaaaaaaaaaaaa!
- Emi nie drzyj się! -wrzasnęłam
- Jestem Liam
- wieem, a ja Emilia.
Kiedy moja siostra doszła do siebie powiedziała:
- No, no , Małgośka, ale z ciebie szczęściara wyrwałaś już dwóch chłopaków z One Direction, a podobno ich nie lubisz- uśmiechnęła się ironicznie
- To ja już pójdę
- Poczekaj! Odprowadzę cię - rzuciłam gniewne spojrzenie a Emily i poszłam za Liamem
- Przepraszam cie za nią
- Nie musisz. Ja już pójdę- powiedział wychodząc z domu.
- Pa!
Byłam załamana, odszedł taki smutny. Nie jestem pewna czy przejął się tym, że Emily powiedziała, że wyrwałam chłopaka z jego zespołu, czy tym, że powiedziała, że nie lubię One Direction. Bardzo go polubiłam , nawet chyba trochę za bardzo...
- Ubieraj się! - wparowała do mojego pokoju.
- Co?
- No ubieraj się jedziemy.
- Gdzie? A poza tym jesteś przecież na mnie obrażona.
- Na miasto idziemy, a poza tym to było dawno i nieprawda- wiedziałam, że tak zareaguje.
- Ha wiedziałam, że wymiękniesz - uśmiechnęłam się ironicznie
- Nie gadaj tyle i nie zmieniaj tematu. Za 5 minut masz być gotowa! - Przewróciłam tylko oczami i postanowiłam z nią pójść, w końcu byłam jej to winna, bo widać nie próbowała mnie wywalić z pokoju z balkonem. Pewnie odpuściła.Siostra czekała na mnie przed drzwiami. Pojechaliśmy taksówką.
- Powiesz mi wreszcie gdzie jedziemy?
- Na koncert- uśmiechnęła się ironicznie
-kogo? - spytałam przerażona, a ona nic nie odpowiedziała. Popatrzyła się tylko z radością w oczach.- O nie! Tylko nie mów, że One Direction!
- właśnie tak! czytasz w moich myślach. I nie próbuj się wykręcać. Jesteś mi to winna, bo pozwoliłam ci zająć pokój z balkonem.
- Uhh...- Byłam wściekła. Dojechałyśmy na miejsce i okazało się, że tata wykupiła nam wcześniej bilety, tylko oczywiście ja o tym nie wiedziałam. Wcale nie chciałam tam być! Zajęłyśmy miejsce na widowni, ale był straszny tłok. Kiedy już śpiewali oniemiałam z zachwytu. Śpiewali świetnie, ale nie chciałam tego przyznać przy Emily.Po koncercie siostra wywlokła mnie przed wyjście, gdzie wszystkie fanki czekały na autografy od zespołu. To było dość krępujące. Piski fanek, przepychanki, ale Emi wypchnęła nas gdzieś na przód gdzie był dobry widok na chłopców. W pewnej chwili podszedł do nas jeden z nich ( nie wiem jak miał na imię, nie rozpoznywałam ich w ogóle)
- Zayn, podpiszesz mi autograf- zapytała Ema. A więc to Zayn? Nie powiem przystojny jest, ale nie zwracałam na to uwagi lecz w pewnej chwili podszedł do mnie, uśmiechnął się zabójczo i napisał mi swój numer.Moja siostra popatrzyła na mnie ze zdziwieniem, ale po chwili wróciła do wykrzykiwania za resztą z chłopców. Nie udało się jej wyciągnąć od nich autografów. Wróciłyśmy do domu. Byłam kompletnie wyczerpana. Przebrałam się w piżamy i rzuciłam się na łóżko. Zasnęłam natychmiast.
****************
Kiedy się obudziłam była już 12. Wzięłam prysznic i ubrałam się w zwiewną tunikę, leginsy i baleriny. Zrobiłam delikatny makijaż i wyprostowałam włosy. Zjadłam śniadanie i zaraz wleciała moja " kochana" siostrzyczka.
- Siema młoda!
- Hey- mruknęłam
- I co napisałaś do niego?
- Zwariowałaś? Niby co miałam mu napisać? " witaj! Nie lubię waszego zespołu" - powiedziałam szyderczo
- Oj nie wiem. Byś może spróbowała go poznać, a nie oceniasz go choć go nie znasz!
- A ty go znasz? - wrzasnęłam
- Nie.
- No to skąd wiesz jaki jest? Nie wiesz, więc czego ty ode mnie oczekujesz? Że go nagle polubię? a może ty chcesz tylko żebym do niego napisała żebyś ty go poznała?
- Jesteś niesprawiedliwa!
-Pff! - parsknęłam i pobiegłam do mojego pokoju, wzięłam słuchawki i wybiegłam na dwór
- A ty gdzie? - zapytała
- Przejść się, nie wiem kiedy wrócę- warknęłam. Puściłam muzykę na maxa i szłam wpatrzona w ziemie. Nagle wpadł na mnie biegnący chłopak i przewrócił się na mnie na chodnik. " Ale mi przywalił" -pomyślałam. Patrzyliśmy sobie chwilę w oczy, aż nagle poczułam się niezręcznie.
- Długo masz zamiar na mnie leżeć ? - spytałam zmieszana
-Eee... przepraszam- podniósł się i pomógł mi wstać
- jestem Liam
- Małgosia- odpowiedziałam i posłałam mu ciepły uśmiech.
- Zabawne imię. Skąd pochodzisz? Nie widziałem cię w tych stronach.
- Z Polski, przeprowadziłam się wczoraj- Spojrzał mi w oczy, a ja myślałam, że zaraz się rozpłynę. Miał śliczne brązowe oczy. Patrzeliśmy tak na siebie jakiś czas, kiedy nagle się odezwał
- Może chcesz się przejść?
- Oczywiście!
Spacerowaliśmy jednocześnie rozmawiając. Był niesamowity. Gadaliśmy o wszystkim i o niczym. było mi tak dobrze w jego towarzystwie. Czułam się tak bezpiecznie, nigdy nie byłam tak zachwycona chłopakiem. Nagle spostrzegłam, że powoli się ściemnia. Niesamowite, że tak długo rozmawialiśmy.
- Już późno. Muszę wracać do domu
-Odprowadzę cię- nic nie odpowiedziałam, tylko się uśmiechnęłam.
Szliśmy tak w milczeniu, ale czułam na sobie jego wzrok. To było takie podniecające, a zarazem krępujące.Nagle zauważyłam swój dom i posmutniałam trochę.
- To tu! Może wejdziesz?- zapytałam, ale przypomniało mi się, że jest moja " kochana" siostrzyczka , a jak go zobaczy to chyba zemdleje.
- Jasne !- to dopiero się wkopałam
Wślizgnęłam się cicho do domu i zaprowadziłam go do mojego pokoju.
- rozgość się!
- Wow, Małgosia masz gitarę?
- Tak- powiedziałam nieśmiało
- Lubisz grać?
- Bardzo - uśmiechnęłam się
- Zagrasz coś?
- Nie, wolę jak ty mi zagrasz- uśmiechnęłam się
Podałam mu gitarę i zaczął grać. Jak mniemam to była piosenka : "What makes you beautiful" Odpłynęłam. Grał ciągle patrząc mi w oczy. Już zaczął śpiewać, kiedy wparowała Emily.
- Znowu brzdąkasz?-zapytała wchodząc.
- Tym razem to ja - uśmiechnął się chłopak
- Aaaaaaaaaaaaaaaaaa!
- Emi nie drzyj się! -wrzasnęłam
- Jestem Liam
- wieem, a ja Emilia.
Kiedy moja siostra doszła do siebie powiedziała:
- No, no , Małgośka, ale z ciebie szczęściara wyrwałaś już dwóch chłopaków z One Direction, a podobno ich nie lubisz- uśmiechnęła się ironicznie
- To ja już pójdę
- Poczekaj! Odprowadzę cię - rzuciłam gniewne spojrzenie a Emily i poszłam za Liamem
- Przepraszam cie za nią
- Nie musisz. Ja już pójdę- powiedział wychodząc z domu.
- Pa!
Byłam załamana, odszedł taki smutny. Nie jestem pewna czy przejął się tym, że Emily powiedziała, że wyrwałam chłopaka z jego zespołu, czy tym, że powiedziała, że nie lubię One Direction. Bardzo go polubiłam , nawet chyba trochę za bardzo...
Rozdział 1
Będę strasznie tęsknić- powiedziałam ze łzami w oczach do
mojej najlepszej przyjaciółki Wiktorii.
-Małgosiu ja tez. Nadal nie wierze w to, że wyjeżdżacie
- Oj, przytul mnie no!
- Już, już. Ale będziemy do siebie dzwonić, prawda?
- Jasne!
- To co? Po szkole u ciebie? Pomogę ci się spakować.
-Ok.- powiedziałam z wymuszonym uśmiechem i zadzwonił
dzwonek.
Lekcje leciały powoli i smętnie. Może to i nawet dobrze.
Mogłam jeszcze ostatni dzień porozglądać się po kątach szkoły. Smutno mi było
niesamowicie. W sumie to powinnam się cieszyć, przecież za tydzień wakacje,
mimo to nie potrafiłam się rozchmurzyć. Od czasu rozwodu rodziców mama zaczęła
pić, więc tata postanowił, że wraz z siostrą Emilią zamieszkamy z nim w
Londynie. Znalazł tam dobrze płatną pracę. Bałam się o mamę, ale tata obiecał,
że dopilnuje żeby poszła na odwyk.
Jutro o 5
rano wyjeżdżamy. Emi cieszył się z tego wyjazdu. Szaleje za brytyjskim zespołem
One Direction. Nawet nazwałabym ją ich psychofanką. Ja w przeciwieństwie do
niej nie przepadałam za nimi. Wydawali mi się nadęci i byli sławni, więc wydaje
mi się że gwiazdy są kapryśne i gburowate. Fakt śpiewali dobrze i mieli niezłe
piosenki, ale nie mogłam się do nich przekonać.
Po szkole
wróciłam z Wiki do domu, gdzie już była moja siostra.
- Wyłącz ten szajs!- wykrzyknęłam do Emili wchodząc do domu
- Nie! To jest świetne! – odkrzyknęła moja siostra i zaczęła
głośno śpiewać do piosenki „ One thing” One Direction,
- To chociaż przycisz. Jestem z przyjaciółką.
- Dobra, dobra, już..
- Chodź Wika.
- A Emi się nie pakuje? – zapytała mnie kumpela
- Żartujesz? Ona już dawno jest spakowana!
- Ooo! Tak sobie myślę, że fajnie by było gdybyście
faktycznie spotkali tych przystojniaków z One Directon. – marzyła Wika
- Tssa… Weź nawet nie chcę.
- Czemu? Co ty masz do nich? Przecież są przystojni i
utalentowani.
- Już o tym rozmawiałyśmy. Nie przepadam za gwiazdami. Z
resztą oni nie zwracają uwagi na jakiś tam zwykłych, prostych ludzi.
- Ale jak ich spotkasz to poprosisz o autograf dla mnie?-
zapytała i zrobiła oczy kotka ze Shreka.
- Uuh … Mówię ci że ich nie spotkam, ale jeżeli ci to
poprawi humor, to jeżeli ich spotkam to wezmę- powiedziałam dla świętego
spokoju
- Kochana jesteś.
- Wiem – zaśmiałam się
Wiktoria pomogła mi się spakować i odprowadziłam ją do domu.
Długą się z nią żegnałam, ale wróciłam po pół godzinie. Usiadłam na łóżku i
włączyłam laptopa. Wskoczyłam na jakiś portal plotkarski i znalazłam zdjęcie
chłopaków z 1D. Popatrzyłam się chwilę i pomyślałam, że są nawet przystojni. Z
ciekawości włączyłam ich piosenkę „ Moments” . Przesłuchałam dokładnie i jest
świetna, taka uspokajająca. Naprawdę mi się spodobała. Jednak postanowiłam, że
nic nie powiem Emi. Ona by tego nie zrozumiała. Chyba sama tego nie rozumiem
Bohaterowie
Małgosia- Siedemnastoletnia Polka, która zamieszkała w Wielkiej Brytani. Lubi tańczyć i śpiewać.
Emily- siostra Małgosi, osiemnastolatka.
Wiki- przyjaciółka Małgosi, siedemnastolatka
Harry Louis
Liam
Niall (przepraszam zdjęcia dodać nie mogę ;c)
Rozdział pierwszy już zaraz :)
Emily- siostra Małgosi, osiemnastolatka.
Wiki- przyjaciółka Małgosi, siedemnastolatka
Harry Louis
Liam
Niall (przepraszam zdjęcia dodać nie mogę ;c)
Rozdział pierwszy już zaraz :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






