poniedziałek, 17 czerwca 2013

Rozdział 8

Wybiegłem z domu szukać Małgosi. Padało.Domyślałem się gdzie ona jest, ale nie byłem pewny czy chce mnie teraz widzieć. Może chce być sama. Ale nie zostawię jej samej. Jest moja przyjaciółką. Biegłem truchtem myśląc o tym co przed chwilą powiedziałem. Kocham ją! Wreszcie to z siebie wydusiłem, tylko niestety ona o tym nie wie. Cóż dowie się w swoim czasie. Nie chce psuć tego co jest między nią a Liamem. Chcę jej szczęścia. W końcu dobiegłem nad jeziorko. Tak jak myślałem Gośka już tam była. Podszedłem do niej powoli, a ona siedziała cicho płacząc.
- Idź stąd chcę być sama
- Nie zostawię cię samej
- Niall, proszę....
- Nie- usiadłem koło niej i położyłem jej swoja bluzę na ramiona
- Czemu ona taka jest? Czemu go okłamała, a on jej uwierzył!- wybuchła płaczem
- Ciii... - Przytuliłem ją do siebie - nic nie mów- pogładziłem ją po włosach i popatrzyłem jej w oczy - Liam w końcu zrozumie, że zrobił źle. Gosiu, nie płacz!
- Jak mam nie płakać! Liam myśli, że go zdradziłam, że biorę narkotyki i do tego jest zły że nic nie wiedział o moim nałogu
- Wystarczy że my znamy prawdę. Jeśli cię kocha to zrozumie że popełnił błąd wierząc Wiktorii
- a jeśli tego nie zrozumie?
- To znaczy, że nie jest ciebie wart. Małgosia, proszę nie płacz
- Nie umiem - wymamrotała, przytuliłem ją i siedzieliśmy już w milczeniu. Myślałem o niej i o mnie. Jak to by było gdyby Małgosia była ze mną. Siedzieliśmy tak dość długo, aż w końcu blondynka się ocknęła.
- Nie idziesz na tą imprezę?
- Mam cię samą zostawić z tm wszystkim? Nigdy. Będę tu siedział z tobą
- Nie musisz....
- Ale chcę
- Czemu to robisz?
- Co?
- No siedzisz tu ze mną i ... mi pomagasz?
- Bo jesteś moja przyjaciółką. To wystarczający powód?
- Tak, ale ja nie jestem tego warta. Jestem tylko zwykłą ćpunką nikim więcej
- Nawet tak nie mów.
- Kiedy to prawda
- Małgosia jesteś wspaniałą dziewczyną i nigdy nie mów, że jestem nikim
- Jesteś zawsze kiedy cię potrzebuję.... jesteś jak mój Anioł Stróż
- Może nim jestem - uśmiechnąłem się delikatnie.
- Dziękuję - szepnęła
- Nie ma za co, taka moja praca
- Wiesz, może powinnam pogadać sama z Liamem i wytłumaczyć mu wszystko, jak myślisz?-
- Może powinnaś
- To chodźmy
- Impreza pewnie już się zaczęła
- Wstąpimy na chwilę do mnie to się trochę ogarnę dobrze?
- Jasne


***** Małgosia*****

Dzięki Niallowi jakoś się pozbierałam. Wpadłam do domu przebrałam się w małą czarną i szpilki tego samego koloru. Nałożyłam nowy makijaż i chciałam poszukać kopertówki, kiedy znalazłam 5 fiolek prochów. To pewnie Wiktoria mi podłożyła, bez zastanowienia włożyłam je do torebki, która leżała na łóżku. Bez słowa poszłam z Niallem do ich domu. Impreza rozkręciła się już na dobre. Nie znałam żadnych ludzi. Wzrokiem szukałam Liama, ale nigdzie go nie znalazłam. Spostrzegłam Harrego.
 - Cześć Harry, nie widziałeś Liama ?
- Nie
- Szkoda
- Może Zayn wie
Poszłam do Zayna
- Nie wiesz gdzie jest Liam
- Może u siebie w pokoju
- Dzięki
Poszłam do jego pokoju, obijając się o nieznajomych. Po cichu otworzyłam drzwi i o mało nie zemdlałam. Zobaczyłam jakąś dziewczynę z długimi kręconymi włosami w sammym staniku, która siedziała okrakiem na Liamie całując go namiętnie. Mój chłopak był bez koszulki. Byli tak pochłonięci sobą, że nie zauważyli mnie. Wybiegłam z płaczem potrącając przy tym Louisa
- Ej mała! co się stało ?
- Dajcie mi wszyscy święty spokój- wrzasnęłam i biegłam prosto przed siebie. Nie chciałam już żyć! Jak on mógł mi to zrobić! Oskarżył mnie o zdradę a sam pieścił się z tą laską! Kurwa , znowu nie ogarniam! Pobiegłam na wysoki budynek gdzie Liam zaprowadził mnie pewnej nocy. Po mojej twarzy spływały łzy litrami niszcząc przy tym mój makijaż. Wyciągnęłam z torebki moje prochy i rozsypałam po ziemi. Uklękłam i zatykając jedną dziurkę od nosa zaczęłam wciągać. Te prochy były naprawdę mocne, dawały niezłego kopa. Chciałam zapomnieć o wszystkim i ciągłam dalej. Myślałam, że już nigdy tego nie wezmę, ale to było silniejsze ode mnie. Ech.... nie chcę myśleć już o Liamie. Nie chcę żyć! Kiedy już wszystko wzięłam zaczęło mi poważnie odwalać.



**** Niall****

- Nie widziałeś gdzieś Gośki? - spytałem Louisa
- Tak. Wybiegła z płaczem od Liama , wiec pewnie jej nie poszła rozmowa
- Nie wiesz gdzie poszła?
- wybiegła z domu, ale nie wiem gdzie teraz jest.
- Cholera jasna...- krzyknąłem i wybiegłem z domu.
Myślałem, ze pobiegła nad jeziorko. Zawsze tak jest gdy ma problem. Jednak gdy dobiegłem do tego miejsca nie było jej tam. Wkurzyłem się porządnie. Pobiegłem na miasto. Pytałem ludzi czy nie widzieli jej przypadkiem, ale nikt jej nie widział. W pewnej chwili usłyszałem krzyk jakiś ludzi. Jakaś młoda kobieta spacerowa po krawędzi dachu wysokiego bdynku. Coś mnie tknęlo
- Kurwa, to Gośka! - wrzasnąłem i pobiegłem w stronę schodów. Jak najszybciej weszłem na budynek
- Małgosia! Nie rób tego!
- Niall, co ty tu robisz?
- Czuwam nad tobą
- Odejdź, bo skoczę !
- Nie rób tego!
- Nie mam juz po co żyć!
- Pogadajmy, to że ci nie uwierzył nie znaczy, że świat się skończył
- Ale ja z nim nie gadałam do cholery!
- To co się stało?
- On mnie zdradził rozumiesz?
-Jak to?
- Zwyczajnie! Zobaczyłam go całującego się z jakąś laską, pewnie teraz uprawia z nią seks!
- Małgosia, popełnił błąd, ale nie musisz od razu odbierać sobie życia
- Niall! Ja już nie mam dla kogo żyć! - wykrzyknęła
- Jak to nie! Dla twojego taty, Emily i dla mnie rozumiesz? Co ja bez ciebie zrobię? Dla kogo będę teraz Aniołem Stróżem?
- Znajdź sobie jakąś inną ofiarę!
- Małgosia , proszę - poszedłem bliżej, żeby złapać ją za rękę
- Nie podchodź, bo skoczę!
Nagle zaczęła się chwiać, podbiegłem i wziąłem ją na ręce.
- Wtuliłem się w nią jak najmocniej,aż zobaczyłem że jest nie przytomna. W ręku miała woreczki po proszkach. Kurwa! brała! Zadzwoniłem natychmiast do Lou
- Lou Natychmiast przyjedź do miasta tam gdzie zobaczysz tłum ludzi, koło wysokiego nudynku. Nie pytaj co się stało, przyjedź jak najszybciej.
Wziąłem blondynkę na ręce i zniosłem na dół. Gdy zszedłem akurat nadjechał Lou
- Co jej jest ? - zapytał zauważając Gosię
- Później ci powiem, do szpitala - zameldowałem
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Lol xD coś mi się zrobiło i musze pisać z takim niebieskim tłem *______*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz